FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 
 
 Gdyby Jack żył dalej... Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Poll :: Czy zakończenie historii BBM byłoby lepsze***, gdyby Jack nie zginął?

tak
25%
 25%  [ 5 ]
nie
55%
 55%  [ 11 ]
nie potrafię odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie
20%
 20%  [ 4 ]
Wszystkich Głosów : 20


Autor Wiadomość
jerry




Dołączył: 14 Mar 2006
Posty: 1329
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią 18:32, 30 Sty 2009 Powrót do góry

zlygotyk w temacie Wrażenia i spostrzeżenia napisał:
"co by było, gdyby"... jack nie umarł. przeprowadziłby się na farmę rodziców z innym "kolegą". a ennis straciłby najważniejsze - swoje uczucie, które (trochę złudnie) pielęgnował w sercu. które później przetrwało.

No właśnie: czy - rozpatrując tę kwestię na wielu płaszczyznach - zakończenie filmu byłoby lepsze, gdyby Jack nie zginął?

***Oczywiście przyjmujemy scenariusz wydarzeń sugerujący, że Jack związałby się i zamieszkał z innym mężczyzną, a Ennis pozostałby samotny.

Co o tym myślicie? Piszcie i głosujcie!


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
delete




Dołączył: 11 Gru 2008
Posty: 304
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gorzów Wlkp.

PostWysłany: Sob 0:31, 31 Sty 2009 Powrót do góry

oczywiście, że byłoby gorsze. muszę coś przyznać- ten temat mnie dręczy. co by było, gdyby Jack żył? jakby się czuł z tym Ennis? czy Jack by wyjechał z innym-chyba tak?- dlaczego? czy było to prawdziwe? nie umiem sobie odpowiedzieć na te pytania...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
cosmic




Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 92
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: śląsk

PostWysłany: Sob 0:50, 31 Sty 2009 Powrót do góry

To ja Wam powiem tak...

Jack zwiazał by się z innym to wtedy Ennis przejrzał by na oczy i oddzyskałby ukochanego, Jack zostawił by nowego towarzysza ( okazało by sie , że on i tak go nie kochał i był kulawy i garbaty i maił jedno oko bo to cyklop był a i tak był hetero:-) )


A reszta to już Happy end

A i co najważniejsze zrobili by serial z tego taki dożywotni jak Moda na sukces. Codziennie oglądalibysmy co u nich słychać , ich radości i kłótnie (bo zupa była za słona i takie tam.)


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
jerry




Dołączył: 14 Mar 2006
Posty: 1329
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 1:53, 31 Sty 2009 Powrót do góry

cosmic napisał:
Jack zwiazał by się z innym to wtedy Ennis przejrzał by na oczy i oddzyskałby ukochanego [...]

Ale gdyby nie odzyskał itd. - czy wolałbyś takie zakończenie filmu? Co wybierasz: to, że miłość "przetrwała" dzięki śmierci Jacka czy życie Jacka, ale za cenę miłości między głównymi bohaterami?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
delete




Dołączył: 11 Gru 2008
Posty: 304
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gorzów Wlkp.

PostWysłany: Sob 2:18, 31 Sty 2009 Powrót do góry

Cosmic, nieźle się ubawiłam czytając o rozterkach życia codziennego Ennisa i Jack'a. Very Happy

jerry napisał:
miłość "przetrwała" dzięki śmierci Jacka


tutaj, jest wg mnie największy problem. owszem, miłość przetrwała, Ennis nie przestał kochać Jack'a. ale Jack, zanim umarł, chyba trochę zrezygnował, poddał się, czy nadal kochał Ennisa (osobiście skłaniam się do odpowiedzi twierdzącej)? ciężko mi to zrozumieć...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
emjotka




Dołączył: 07 Lut 2008
Posty: 609
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: śląsk

PostWysłany: Sob 13:32, 31 Sty 2009 Powrót do góry

delete napisał:

jerry napisał:
miłość "przetrwała" dzięki śmierci Jacka


tutaj, jest wg mnie największy problem. owszem, miłość przetrwała, Ennis nie przestał kochać Jack'a. ale Jack, zanim umarł, chyba trochę zrezygnował, poddał się, czy nadal kochał Ennisa (osobiście skłaniam się do odpowiedzi twierdzącej)? ciężko mi to zrozumieć...


Ileż Jack mógł czekać?

Wydawał się bardziej zdecydowany, nawet zdeterminowany żeby coś radykalnie zmienić. Związek z sąsiadem to dla mnie akt desperacji mający otworzyć wreszcie Ennisowi oczy. Gdyby tylko Ennis zgodził się z nim zamieszkać Jack rzuciłby sąsiada.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
cosmic




Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 92
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: śląsk

PostWysłany: Sob 13:39, 31 Sty 2009 Powrót do góry

jerry napisał:
cosmic napisał:
Jack zwiazał by się z innym to wtedy Ennis przejrzał by na oczy i oddzyskałby ukochanego [...]

Ale gdyby nie odzyskał itd. - czy wolałbyś takie zakończenie filmu? Co wybierasz: to, że miłość "przetrwała" dzięki śmierci Jacka czy życie Jacka, ale za cenę miłości między głównymi bohaterami?


Tak czy inaczej Ennis dobrze wiedział, że Jack był z innym facetem. Moim zdaniem czy by żył czy też nie to miłość i tak by przetrwała.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
astronaut




Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 23:07, 02 Lut 2009 Powrót do góry

Ale jaka by to była miłość? Przecież jack już nie wytrzymywał, szukał półśrodków. Myślę ze potrzebne było by coś, co sprawiłoby, ze Ennis zmieniłby swoje poglądy. zdałby sobie sprawę, jak bardzo kocha Jacka i nie zniesie myśli, że u jego boku żyje inny mężczyzna. A może Jackowi by się z tamtym nie udało? Dużo jest możliwości, chyba żadnej sensownej. Teraz nasunęła mi się nawet myśl, że może śmierć była lepsza od myśli, że Jack żyje stosunkowo blisko, lecz kim innym.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
delete




Dołączył: 11 Gru 2008
Posty: 304
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gorzów Wlkp.

PostWysłany: Pon 23:18, 02 Lut 2009 Powrót do góry

astronaut napisał:
Myślę ze potrzebne było by coś, co sprawiłoby, ze Ennis zmieniłby swoje poglądy.


i tą rzeczą była śmierć Jack'a... Ennis zmienił swoje poglądy, zrozumiał swoją miłość, tylko, że po stracie.

astronaut napisał:
Teraz nasunęła mi się nawet myśl, że może śmierć była lepsza od myśli, że Jack żyje stosunkowo blisko, lecz kim innym.


pewnie tak... choć nie jestem zupełnie przekonana ani do jednego, ani do drugiego...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
astronaut




Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 0:29, 03 Lut 2009 Powrót do góry

bo to niestety właśnie gdybanie: co by było gdyby. eh, co powoduje to, że czuje się jakby ci fikcyjni bohaterowie na prawdę żyli i przeżywam ich ból?!


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Karola




Dołączył: 01 Lut 2009
Posty: 103
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ziemia

PostWysłany: Śro 17:17, 04 Lut 2009 Powrót do góry

Oddałam głos na nie. Wierzcie mi lub nie, ale nie zapamiętalibyśmy tej historii jakby było inaczej. Mój kumpel w szkole powiedział "Zwykły romans, tylko, że zamiast kobiety i mężczyzny jest 2 mężczyzn.", ja jednak uważam, że to coś o wiele więcej. Spjrzenie na tolerancję, przeszkody w życiu, cieżkie decyzje, cierpienie, niemożność.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Lukaszmchw




Dołączył: 01 Lut 2009
Posty: 71
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Śro 17:26, 04 Lut 2009 Powrót do góry

jak zwykle jestem w mniejszosci bo odpowiedziałem tak,dla mnie to był cis w samo serce że Jack umarł
jestem katolikiem(z metryki oczywiście) i to jest jedyne co mnie trzyma w większosci


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lukaszmchw dnia Śro 17:27, 04 Lut 2009, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
astronaut




Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:08, 04 Lut 2009 Powrót do góry

ja odpowiedziałem ze nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć, i chyba nikt nie potrafi Wink zapewne gdyby jack przezył, opowieść ta nie ruszyła by tylu ludzi...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
piotrek




Dołączył: 08 Lis 2007
Posty: 288
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon 11:59, 09 Lut 2009 Powrót do góry

Lukaszmchw napisał:
jak zwykle jestem w mniejszosci bo odpowiedziałem tak,dla mnie to był cis w samo serce że Jack umarł

odpowiedziałem tak samo... Confused ale to był impuls....
ta scena z kamerą (mną?), zaglądającą przez ramię Ennisa na pieczątkę DECEASED, będzie mnie mrozić za każdym kolejnym razem...

"na rozum" odpowiedź nie jest już tak oczywista...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez piotrek dnia Pon 12:00, 09 Lut 2009, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Haalka




Dołączył: 02 Lut 2009
Posty: 64
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wlochy

PostWysłany: Wto 1:50, 10 Lut 2009 Powrót do góry

Ja to w ogole myslalam,ze Jack moze upozorowal swoja smierc i uciekl gdzie pieprz rosnie bo juz dluzej nie byl w stanie udawac przed samym soba,ze odpowiada mu takie zycie jakie wiedzie(czyli zona,dziecko-jak "ustawa przewiduje"),ze moze wybral samotnosc gdzies na odludziu i zywil sie nadzieja,ze Ennis kiedys go odnajdzie i do niego dolaczy.Pomyslalam nawet,ze kto wie,byc moze Ang Lee nagra druga czesc filmu,w ktorej sprawi,ze nasi bohaterowie zamieszkaja gdzies na bezludnej wyspie,byle razem... Rolling Eyes Zaraz potem doszlo do mnie jednak,ze nawet jakby chcial to nie nagra drugiej czesci bo przeciez H.Ledger juz nie zyje a w tej roli nie wyobrazam sobie innego aktora na jego miejscu. Sad


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001/3 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
 
 
Regulamin