FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 
 
 wrażenia:) Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
mzap




Dołączył: 06 Wrz 2011
Posty: 49
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 23:13, 07 Wrz 2011 Powrót do góry

Postaram się właśnie tak zrobić, wyciągnąć lekcje, choć jest to trudne. Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
gajowy




Dołączył: 23 Lut 2012
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 1:04, 24 Lut 2012 Powrót do góry

Witam wszystkich serdecznie, choć widzę że dość dawno nikt tu nie zaglądał, to ja będę 1-szy po przerwie i od razu dodam że nowy Smile
Co mnie skłoniło, żeby tu napisać? oczywiście BBM i przeżycia jakie we mnie buzują po jego obejrzeniu. Powiecie, że późno się obudziłem, tyle lat minęło, już nawet Heat nie żyje Sad
Nie wiem dlaczego te emocje nie owładnęły mną po 1-szym obejrzeniu filmu, tak tak nie przesłyszeliście się. Pierwszy raz oglądałem BBM nie w kinie tylko w TV na TVN - oni to chyba pierwsi puścili jako ogólnodostępna telewizja, i nie mogę zrozumieć dlaczego nie przeżywałem tego co teraz. Film obejrzałem (oczywiście podobał mi się) i zapomniałem. Mało tego od tego czasu film leciał w TV jeszcze kilkakrotnie i nawet nie przyszło mi do głowy żeby go ponownie obejrzeć Confused , dopiero w tegoroczne Walentynki postanowiłem ponownie to zrobić, leciał na Polsacie i jakoś "dziwnie" się na niego szykowałem (wszystko było tak zorganizowane aby wyrobić się na film)
No i zaczęło się; dokładnie to samo co z Wami kilka lat temu: zdołowany nastrój, popłakiwanie, bezustannie migające sceny z filmu przed oczami, pytania dlaczego właśnie tak a nie inaczej (z happy endem)
Czasami bardzo żałuje, że postanowiłem ponownie go obejrzeć i zaliczyć taką emocjonalną wpadkę, no ale do dzisiaj to już go chyba z 10 razy obejrzałem na DVD a oczy nadal mokre, może jak obejrzę 125 razy to się uodpornię, ale mnie to męczy dopiero półtora tygodnia a z waszych postów wynika że z tego marazmu tak szybko się nie wychodzi.
Dzięki Wam odkryłem szczegóły które wcześniej mi umykały i pewnie bez Was nigdy bym ich nie zauważył (np. westchnięcie Jacka gdy obiera ziemniaki i nie ma odwagi spojrzeć na Ennisa gdy ten myje się nago Laughing )
Tyle chciałem napisać i nie wiem co dalej Confused
Na temat filmu - co by było gdyby - może nie będę się wypowiadał bo chyba wszystko zostało już tak pięknie napisane.
Moje ulubione sceny to te które dla większości z Was są ulubione, ale najbardziej rozklejam się podczas wizyty Ennisa w pokoju Jacka (koszule) i podczas ostatniej sceny i niezapomnianego "Jack i swear" no i do tego ta cudowna muzyka Gustavo.
Jestem natomiast zaskoczony ( na plus oczywiście ) że tyle osób heteroseksualnych tak pozytywnie i z tak wielką wrażliwością i miłością wypowiada się o filmie. Wiem, wiem że homoseksualizm bohaterów jest tylko pretekstem, ale wiem również, że na pewno ta historia nie zrobiłaby na mnie takiego wrażenia gdyby się rozgrywała między mężczyzną a kobietą, Dzięki temu że w filmie posłużono się miłością homoseksualną żeby zobrazować problem mogę się z nią identyfikować. Doskonale rozumiem bohaterów ( ich chęci - Jack i obawy - Ennis )
Jak porównuje bohaterów ze sobą to mentalnie chyba bliżej mi do Ennisa ( niestety ) pewnie aż tak zamknięty, zablokowany i zastraszony nie jestem, ale na pewno nie szukałbym po 4 latach faceta - tak jak Jack - z którym przeżyłem co prawda piękne chwile...ale życie toczy się dalej.
wolałbym być podobny do Jacka, to On jest siłą napędową, prawie zawsze 1-szy wychodzi z inicjatywą(dlaczego ja tak nie mam), ale to wszystko już pisaliście Smile
Przeczytałem raz jeszcze to co napisałem ( a jak na mnie to bardzo dużo ) i najchętniej wszystko bym wymazał i napisał ponownie, ale ze od tego pisania i nadmiaru emocji rozbolała mnie głowa musi zostać tak jak jest.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie ! !
PS
Może jeszcze ktoś ze "starych" forumowiczów coś napisze Very Happy Confused


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
duch_jerry'ego




Dołączył: 16 Kwi 2009
Posty: 200
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:22, 24 Lut 2012 Powrót do góry

Witaj, gajowy, na Forum! Smile

Cytat:
Czasami bardzo żałuje, że postanowiłem ponownie go obejrzeć i zaliczyć taką emocjonalną wpadkę

Podobno za wszystko, co piękne i wspaniałe, co się nam przytrafia w życiu, trzeba zapłacić. Wygląda na to, że ceną za poznanie "Tajemnicy Brokeback Mountain" jest właśnie "emocjonalna wpadka", o której piszesz, a w którą na jakiś (czasami długi) czas wpadamy po obejrzeniu filmu. Ale, moim zdaniem, warto taką cenę zapłacić...

Cytat:
Na temat filmu - co by było gdyby - może nie będę się wypowiadał bo chyba wszystko zostało już tak pięknie napisane.

Ależ wypowiadaj się! Na pewno nie wszystkim udało się nam podzielić, nie na wszystko zwróciliśmy uwagę. Zresztą najpiękniejsze jest to, że każdy odbiera pewne aspekty filmu oraz szczegóły po swojemu.

Cytat:
mentalnie chyba bliżej mi do Ennisa

Miło poznać pokrewną Duszę! Smile

Czytałeś już może opowiadanie?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
kate




Dołączył: 12 Sty 2011
Posty: 81
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:29, 24 Lut 2012 Powrót do góry

Witaj na forum:) Lubie kiedy pojawia sie nowa dusza na forum i opisuje swoje wrazenia po obejrzeniu TBM. Ja po przeszlo roku jeszcze nie mam dosc Jacka i Ennisa, tej historii i raczej nie bede miala nigdy dosc:) Pokochalam ten film jak zaden, Heath i Jake rolami w TBM zawladneli mna.
Pozdrawiam Cie serdecznie!


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
gajowy




Dołączył: 23 Lut 2012
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:56, 24 Lut 2012 Powrót do góry

Witajcie duch_jerry’ego i kate
Duch jednak czuwa i reaguje, bardzo się cieszę, fajnie że jesteście.
Jerry czytałem wiele Twoich postów, masz niesamowitą łatwość przelewania myśli na „papier” w ogóle jestem pod wrażeniem wypowiedzi użytkowników forum, zasobu słów jakim dysponują i zdolności polonistycznych, chyba zacznę czytać więcej książek a na dobry początek będzie opowiadanie Annie Proulx które powinno dotrzeć do mnie na początku przyszłego tygodnia z waszych wypowiedzi wynika że film jest o wiele bardziej emocjonalny, ale postanowiłem że opowiadanie też przeczytam. Bardzo mnie interesuje jak jest przedstawiona kwestia śmierci Jacka w książce. Osobiście wolałbym oponę, byłoby mi troszkę lżej, wiecie o co mi chodzi
Oczywiście dzisiaj znowu oglądałem film, znowu popłynęły łzy, przede mną chyba jeszcze długa droga do „uodporniena” to forum i tak wiele mi pomogło.
Po dzisiejszym seansie chodzi mi po głowie jedna scena z filmu, gdy Ennis wchodzi do pokoju Jacka najpierw dotyka figurki konia z kowbojem wystruganej z drewna, a wcześniej na Brokeback jest scena gdy Ennis wystruguje podobną figurkę, wydaje mi się że Jack zabrał nie tylko koszulę Ennisa ale również tę figurkę żeby mieć jak najwięcej pamiątek po nim.
Ciarki mnie przechodzą, słucham właśnie muzyki z filmu.

Kate dziękuję za pozdrowienia i doskonale Cię rozumiem, teraz to jest również mój film - absolutnie nr. 1 zostawił daleko w tyle „American Beauty” i „Tajemnice Los Angeles”, znowu te „tajemnice” Confused
Pozdrawiam !


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
duch_jerry'ego




Dołączył: 16 Kwi 2009
Posty: 200
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:48, 25 Lut 2012 Powrót do góry

gajowy napisał:
Bardzo mnie interesuje jak jest przedstawiona kwestia śmierci Jacka w książce. Osobiście wolałbym oponę, byłoby mi troszkę lżej, wiecie o co mi chodzi

Wiemy, wiemy... Sad

Cytat:
Po dzisiejszym seansie chodzi mi po głowie jedna scena z filmu, gdy Ennis wchodzi do pokoju Jacka najpierw dotyka figurki konia z kowbojem wystruganej z drewna, a wcześniej na Brokeback jest scena gdy Ennis wystruguje podobną figurkę, wydaje mi się że Jack zabrał nie tylko koszulę Ennisa ale również tę figurkę żeby mieć jak najwięcej pamiątek po nim.

Kiedyś zaczęliśmy rozmowę na ten temat na forum. Zdania były, oczywiście, podzielone Smile więc to dobra okazja, żeby do sprawy powrócić! Jeśli o mnie chodzi, uważam, że to nie ta sama figurka (porównywałem Smile choć mogę się mylić); przyjmuję wersję, że latem 63 r. Ennis wystrugał ich przynajmniej kilka, z czego jedna mogła trafić do rąk Jacka (być może w formie podarunku, a być może podobną drogą, jak koszula).

Cytat:
Ciarki mnie przechodzą, słucham właśnie muzyki z filmu.

Ja słuchałem jej przy każdej możliwej okazji, także w tramwaju / autobusie / na ulicy i przeżywałem sceny z filmu, którym akurat dany utwór towarzyszył. Piękne czasy....


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez duch_jerry'ego dnia Sob 16:51, 25 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
piotrek




Dołączył: 08 Lis 2007
Posty: 288
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Sob 17:47, 25 Lut 2012 Powrót do góry

Serdecznie witam nowego forumowicza... Gajowy, mam nadzieję, że zostaniesz z nami na dłużej, czerpiąc z zasobów Forum i wzbogacając je swoimi przemyśleniami

gajowy napisał:
emocje nie owładnęły mną po 1-szym obejrzeniu filmu (...) nie mogę zrozumieć dlaczego nie przeżywałem tego co teraz (...) dopiero w tegoroczne Walentynki postanowiłem ponownie to zrobić (...) No i zaczęło się


jak widać magia BBM działa czasami z opóźnieniem... sam doświadczyłem czegoś podobnego; pierwszego seansu (kinowego) nie przeżyłem tak intensywnie jak następnego, po roku...

gajowy napisał:
z waszych postów wynika że z tego marazmu tak szybko się nie wychodz


nie liczyłbym na szybkie cofnięcie się "objawów", które opisujesz. BBM dopadła Cię może później, ale zapewne nie mniej intensywnie... Wink

pozdrawiam i czekam na kolejne Twoje posty


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
gajowy




Dołączył: 23 Lut 2012
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:01, 26 Lut 2012 Powrót do góry

Witaj piotrek, dziękuję za pozdrowienia
Masz rację forum jest kopalnią wiedzy o filmie, można się z niego bardzo dużo dowiedzieć, bo mimo iż człowiek ogląda film wiele razy i za każdym razem znajdzie coś nowego a nie ma z kim o tym porozmawiać to nadal ma tylko jeden punkt widzenia, a dzięki forum może spojrzeć na wiele spraw z innej perspektywy.
Dzisiaj poszedłem z psem na długi spacer, daleko za miasto - mieszkam w małym mieści - więc dotarcie do terenów niezamieszkałych i zalesionych nie zajmuje aż tak dużo czasu (dobrze że psa mam dużego), rozmyślałem o filmie, z jednej strony było super z drugiej zaś coś kuło w serce.
Pozdrawiam !


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
kate




Dołączył: 12 Sty 2011
Posty: 81
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:05, 27 Lut 2012 Powrót do góry

Cytat:
Po dzisiejszym seansie chodzi mi po głowie jedna scena z filmu, gdy Ennis wchodzi do pokoju Jacka najpierw dotyka figurki konia z kowbojem wystruganej z drewna, a wcześniej na Brokeback jest scena gdy Ennis wystruguje podobną figurkę, wydaje mi się że Jack zabrał nie tylko koszulę Ennisa ale również tę figurkę żeby mieć jak najwięcej pamiątek po nim.


Dziwne ale nigdy na to nie wpadlam he, a calkiem przeciez mozliwe. Kurcze, jakos do tego fragmentu nie przywiazywalam az takiej wagi. Myslalam, ze Ennis pomyslal wtedy poprostu o nich samych , o ich wspolnych przejazdzkach:)


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
kate




Dołączył: 12 Sty 2011
Posty: 81
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:44, 27 Lut 2012 Powrót do góry

gajowy napisał:
a na dobry początek będzie opowiadanie Annie Proulx które powinno dotrzeć do mnie na początku przyszłego tygodnia z waszych wypowiedzi wynika że film jest o wiele bardziej emocjonalny, ale postanowiłem że opowiadanie też przeczytam. Bardzo mnie interesuje jak jest przedstawiona kwestia śmierci Jacka w książce. Osobiście wolałbym oponę, byłoby mi troszkę lżej, wiecie o co mi chodzi


Jak najbardziej polecam opowiadanie. Fakt, nie jest moze tak emocjonujace jak film, ale napewno uzupelnia go i wyjasni Tobie niektore watki. Napewno duzo mowi o jednej scenie z filmu i jak najbardziej uzupelnia ja.
Jak przeczytasz opowiadanie daj prosze znac jak Ci sie podobalo.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
gajowy




Dołączył: 23 Lut 2012
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:10, 28 Lut 2012 Powrót do góry

Witajcie !
Książka jeszcze do mnie nie dotarła, ale dzisiaj kolejny raz oglądałem film i oto moje kolejne przemyślenia: podczas ostatniej kłótni Jack wypowiada słowa "zawsze za mało jest tego czasu". Robi to w taki sposób, że zawsze jak słyszę to zdanie ogarnia mnie uczucie niepokoju, mam wrażenie że jest ono zwiastunem jakiegoś nieszczęścia, że za chwilę coś może się bezpowrotnie zakończyć....
I kolejna scena(wcześniejsza) gdy muszą wcześniej zakończyć pracę na BrokeBack bo ma przyjść burzą. Ennis jest wkurzony niby dlatego, że dostanie mniejszą wypłatę, ale chyba jednak chodzi o to że będzie musiał rozstać się z Jackiem.
Co o tym sądzicie?
Zdecydowanie za dużo myślę o filmie, ale nic nie mogę na to poradzić, ogłupieć idzie z tym wszystkim.
wgrałem sobie muzykę BBM do tel. ale nie mogę jej słuchać, przynajmniej jeśli chodzi o miejsca publiczne, zaraz mam łzy w oczach a jak leci Emmylou Harris - I love that will never grow old i mam przed oczami rozgoryczonego i płaczącego Jacka to juz totalnie się rozklejam:cry:.
Może sobie zrobię dzwonek z któregoś z utworów, to będzie taki sygnał dla innych Brokeholików Smile
Pozdrawiam !


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
piotrek




Dołączył: 08 Lis 2007
Posty: 288
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Śro 10:28, 29 Lut 2012 Powrót do góry

gajowy napisał:

I kolejna scena(wcześniejsza) gdy muszą wcześniej zakończyć pracę na BrokeBack bo ma przyjść burzą. Ennis jest wkurzony niby dlatego, że dostanie mniejszą wypłatę, ale chyba jednak chodzi o to że będzie musiał rozstać się z Jackiem.
Co o tym sądzicie?


Twoja interpretacja końcowych scen na Brokeback naturalnie się narzuca, jednak moim zdaniem to nie takie jednoznaczne. Ennisa zaskoczyła decyzja Aguirre’a o zakończeniu wypasu. Musiał się zmierzyć z koniecznością szybkiego powrotu do „normalnego życia”, do Almy, do tego dochodziła frustracja ze straty pracy i obniżonej zapłaty. W Ennisie, siedzącym w łąkowej trawie na tle majestatycznej góry, widzę bardziej buzującą wściekłość połączoną z bezradnością, niż tylko żal przed rychłym rozstaniem z Jackiem.

(swoją drogą to kapitalny kadr – „kropeczka” człowieka miotanego wewnętrzną burzą w kontrapunkcie do ogromu tchnącego spokojem górskiego krajobrazu)

Jeśli w Ennisie wrzały emocje (zastanawiam się tutaj, czy nie napisać: jeśli Ennisa zmuszono do okazania emocji), to musiał się wyładować, siłowo je z siebie wyrzucić. Nagle i brutalnie, jak przy ataku na kierowcę samochodu po dramatycznej rozmowie z Almą. Tak tłumaczę sobie zarówno walkę z Jackiem po rzucie lassem (walkę całkiem, w pewnym momencie, na serio), jak i (niedługo potem) wybuch wściekłości i frustracji między domami.

Jakże pięknie rysuje się w tych chwilach historii postać Jacka... wtedy, gdy Del Mar mierzy się ze SWOJĄ przyszłością i koncentruje się na rozwiązywaniu SWOICH problemów), Twist myśli o chwilach spędzonych z Ennisem - zabierając jego koszulę (a może i konika Very Happy ) próbuje ocalić cokolwiek z tego lata, z tej miłości, z ukochanego człowieka... nie wie przecież , że nastąpi „dalszy ciąg”...

Wydaje mi się (bez wartościowania postaw), że przyparci do muru: decyzją Aguirre’a kowboje przyjęli postawy diametralnie różne; tak, jak zupełnie różnymi byli ludźmi. Ennis – bardziej zachowawczy i egoistyczny, ‘opancerzający się” przed spodziewanymi przeciwnościami losu, kończący definitywnie ten „epizod”; Jack – naturalny, „pozostający sobą”, bardziej elastyczny, a przede wszystkim pełen miłości do Ennisa i mający nadzieję, na ponowne spotkanie...

A los napisał dalszy scenariusz.... i wyszło na Jacka ... przynajmniej do pewnego momentu....


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez piotrek dnia Śro 10:30, 29 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Pafnucy_789




Dołączył: 29 Lut 2012
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:35, 29 Lut 2012 Powrót do góry

Czekam juz na książke, w miedzy czasie znalazłem to forum, będę często zaglądał Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
duch_jerry'ego




Dołączył: 16 Kwi 2009
Posty: 200
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:58, 29 Lut 2012 Powrót do góry

Witaj Pafnucy_789!
Zaglądaj koniecznie i pisz! Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
piotrek




Dołączył: 08 Lis 2007
Posty: 288
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Śro 23:14, 29 Lut 2012 Powrót do góry

Pafnucy_789 napisał:
Czekam juz na książke, w miedzy czasie znalazłem to forum, będę często zaglądał Wink


Witaj Pafnucy, trzymamy Cię za słowo... Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001/3 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
 
 
Regulamin